Höllental

Höllental

subiektywna ocena miejsca: ******

opracowanie: Jacek Patrzykont
zdjęcia: Jacek Patrzykont, Wojtek Ryczer

Rejon

Höllental, Austria.

Rodzaj wspinania

Jest to rejon zdecydowanie bardziej górski niż skałkowy. Tylko nieliczne ściany osiągamy krótkim marszem. Pod najdalsze rejony podchodzi się nawet do dwóch godzin. Podejścia liczymy oczywiście od parkingu, na który dojeżdżamy z Keiserbrun, czyli miejsca biwaku.

Rodzaj skały to oczywiście wapień, szary jak obudowa komputera, a szorstki jak nie wiem co. Jedynie nieliczne standardy mają miejsca lekko wyślizgane. Występują tu wszystkie formacje skalne, jakie tylko sobie zażyczymy: płyty, rysy, filary, kominy, zacięcia i okapy. Oprócz okapów, wszystkie wymienione formacje można znaleźć w różnej skali trudności. Z formacji nietypowych dla polskiego wspinacza znajdziemy w niewielkiej ilości żłobki wodne, zwane tu wasserrille (ślady tej ciekawej, typowo wapiennej formacji można zobaczyć na zejściu z Turni Lechwora w Rzędkowicach).

W dużej ilości występują ucha skalne. Na popularnych drogach założone są już przez nie stałe pętle. Część tych pętli pamiętam z wyjazdu w 1992 roku, część jest wymienionych na nowe. Na starszych drogach stałymi punktami asekuracyjnymi są haki. Jednakże stopniowo wymienia się je na spity. Na większości dróg standardem staje się ring stanowiskowy. Pod tymi względami widoczne są zmiany każdego roku. Nie sposób nie wspomnieć o najbardziej typowym dla tej okolicy naturalnym punkcie asekuracyjnym – sośnie czarnej. Ponieważ ściany zaczynają się nisko (ok. 600 m. npm.) sosny mają dobre warunki do wegetacji. Wyrastają nieraz w niewiarygodnie dziwnych miejscach i stanowią prawdziwą podporę wspinacza (np. przy wycofie). Na drodze Richtera (rejon Stadlwand) jest sosna stanowiąca integralną część wariantu o trudnościach 5+; strach pomyśleć, co będzie, gdy się złamie.

Na większość dróg o charakterze górskim należy zabrać kaski i żeby się nie zdziwić – mały zestaw kości. Z kilku rejonów trzeba być przygotowanym na nieprzyjemne zejścia w przepaścistym terenie i przed wyjściem zabrać nie tylko schemat drogi, ale i informacje o zejściu.

Teraz trochę informacji o najpopularniejszych rejonach.

  • Vordere Stadlwand – podejście pod najbliższe drogi – 15 minut. Ściana wznosi się po lewej stronie głęboko wciętej dolinki. W ostatnim wydaniu przewodnika jest tu zaznaczonych i opisanych 29 dróg od 2+ do 8-. Schematy są tylko do szesnastu najpopularniejszych. Rejon świetny do rozkręcenia się, łatwe zejścia. Wysokość ściany nie przekracza 150 metrów. Można spokojnie zrobić kilka dróg w ciągu dnia. Wystawa południowa sugeruję w słoneczne dni działalność poranną lub popołudniową. W soboty i niedzielę można spodziewać się tłoku na łatwiejszych drogach.
  • Stadlwand – jeden z najładniejszych rejonów. Do wyboru 14 dróg o długości od 60 do 500 (!!!) metrów. Kilka starych klasyków (Richterweg) i kilka nowych sportowych, dobrze obitych dróg. Podejście ok. 40 minut – 1 godzina; zejścia w zależności od dróg: 1-1,5 godziny. Trudności od 4- do 8+.
  • Grossofen – duża ściana po prawej stronie na początku doliny. Podejście około 30-40 minut; 39 dróg od 15 do 340 metrów, o trudnościach od 3 do 8. Każdy znajdzie coś dla siebie. Dużo krótkich i średniej długości dróg sportowych. Nieskomplikowane zejścia, lub zjazdy drogami.
  • Wachthüttelturm – ściana o najkrótszym podejściu (od samochodu 6 i pół minuty) i sportowym charakterze. Z tego też powodu panuje na niej duży ruch. Drogi o długości od 15 do 140 metrów, występują w ilości 66 sztuk. Jest tylko kilka łatwych dróg; wspinanie zaczyna się tu od szóstki w górę. Przeważają drogi o trudnościach 7 i 8, jest też sporo dziewiątek. Po skończonej drodze zjazdy lub łatwe zejście.
  • Blechmauer – sztandarowa ściana doliny i całego rejonu. Klasyk Blechmauernverschneidung to droga z 1932 roku o długości 230 metrów i szóstkowych trudnościach; obowiązkowo do zaliczenia. Przepiękne wspinanie, duża ekspozycja. Ciągi trudności można zwiększać na dole i na górze licznymi wariantami. Jest to najłatwiejsza droga na głównej ścianie. Jeśli nie czujemy się pewnie na siódemkach, a tym bardziej na ósemkach, możemy spokojnie udać się w inny rejon.
  • Preiner Wand i Lechnermauern – to dwa rejony położone pod wierzchołkami masywu Rax. Pod ściany musimy już podchodzić zupełnie „górsko”, czyli około półtorej, dwie godziny. Najlepszym sposobem dotarcia do nich jest dojechanie samochodem przez miejscowość Prein na przełęcz Preiner Gscheid (1070 m). Na parkingu należy zostawić samochód i przez schronisko Waxrigel (dalej żółtym szlakiem) dotrzeć do schroniska Noue Seehutte. Stąd pod ścianę szczytu Prein mamy 10 minut, a pod Lechnermauern niestety jeszcze około 40 minut.
preinerwandplatte_topo
Topo Preinerwald Platte

Rejon Preiner Wand oferuje 30 dróg, z czego kilkanaście ma charakter sportowy, pozostałe oferują wspinanie górskie. Prawa część głównej ściany to wspinanie w super płycie. Są tu drogi dla każdego! Większość jest świeżo ubezpieczona.

Lechnermauern to najwybitniejsza ściana w głębi doliny. Choć w dolnej części jest mały rejon skałkowy, to nie dla niego tu przychodzimy. Ściana oferuje 24 drogi, od 140 do 300 metrów. Standardami, ale i hitami ściany są drogi Bartlrisse (6+, 270 m.) oraz Kowelkapfeiler (6+, 300 m.). Pozostałe drogi w głównym spiętrzeniu ściany to ciągi siódemek, ósemek i dziewiątek. Lewa część ściany (za wyraźnym przełamaniem), oferuje siedem dróg od 140 do 260 metrów o niewygórowanych trudnościach (4, 4+, 5 i 6-). Niestety skała jest trochę gorszej jakości, ale drogi mimo to są sympatyczne.

Zejścia ze ścian są bardzo łatwe, bo wychodzi się na szlaki turystyczne wiodące grzbietami i nimi następuje szybki powrót, pod warunkiem, że pójdziemy w dobrą stronę, a jak wiadomo błądzenie jest rzeczą ludzką.

Dokładne położenie oraz dojazd

Keiserbrunn leży w sercu doliny Höllental.
Wersja samochodowa: samochodem do Wiednia dowolnie, mijając w pewnych odległościach Rzędkowice, Kobylany i Sulov. Za Wiedniem jadąc autostradą na Gratz po około 40 kilometrach (za zjazdami na Wr. Neustadt), skręcamy na autostradę biegnącą w prawo, za znakami Semmering, Leoben, Bruck. Po kilkunastu kilometrach skręcamy do miasteczka Glognitz. Z niego już, kierując się za zielonymi strzałkami z napisem „Höllental”, przez miasteczka Reichenau i Hirschwang dojeżdżamy do Keiserbrunn.
Wersja lotnicza: Samolotem jest prościej. Z lotniska w Wiedniu zamawiamy taksówkę do Keiserbrunn.

Krótka historia rejonu

Pierwsze drogi wspinaczkowe w rejonie powstały (sądząc po lekturze przewodnika) na przełomie XIX i XX w. Najbardziej znane to:

  • Akademikersteig z 1900 roku (trudności 2, 400 m.) – na ścianie Vordere Loswand.
  • Malersteig z 1901 roku (trudności 3-, 400 m.) – na zach. ścianie szczytu Prein.
  • Wiener Neustädter Steig z 1902 roku (trudności 4-, 400 m.) na ścianie Hintere Loswand.

W 1914 roku K.H. Richter z towarzyszem poprowadzili piękny filar ściany Stadlwand, znany od tej pory jako Richterweg (5-, 300 m.). Następna fala eksploracji to lata dwudzieste. Warto tu odnotować solowe przejście drogi Blechmauernris przez E. Radweina – 280 m., trudności 5+!!! Lata trzydzieste to systematyczne pokrywanie wszystkich ścian siatką dróg. W tych latach powstały takie sztandarowe dla tego rejonu drogi jak: Blechmauernverschneidung, Dir. Lechnermauernkessel, Dir. Stadlwandkessel czy Dir Preinerwandplatte. Lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte to prowadzenie nowych dróg, często ekstremalnych, odkrywanie nowych rejonów i zagospodarowywanie rejonów o charakterze skałkowym. Z nazwisk wymienię tylko jedno – Thomas Behm. Autor licznych dróg i przede wszystkim autor super przewodnika po rejonie. Polacy w Höllentalu wspinają się już od kilkunastu lat, czyli od otwarcia granic. W roku 1996 odbył się towarzyski – prawie klubowy wyjazd pierwszomajowy członków UKA. Klubowiczów i osób spoza klubu było razem osiemnaście osób.

Prywatne doświadczenia

Wjeżdżając do doliny, wspinaczowi głowa zaczyna kręcić się dookoła. Skały mniejsze i większe są wszędzie. Głębiej zza drzew prześwitują duże ściany.
Opisałem kilka z kilkudziesięciu rejonów; te, w których byłem osobiście i które mogę polecić. Wspaniałego wspinania jest w całej okolicy na lata.
Nie byłem nigdy w Höllentalu (prócz pierwszego wyjazdu) w celach sportowych. Zawsze były to wyjazdy szkoleniowe lub z rodziną. Dlatego poznałem dużo pięknych, ale stosunkowo łatwych dróg. Można dobierać drogi według ulubionych formacji, wystawy słonecznej, stopnia przewieszenia itp. Na drogi górskie polecam wychodzenie bardzo poranne, aby uniknąć południowej zlewy.
Pewnym mankamentem miejsca jest kapryśna pogoda. Warto wtedy mieć plan „B”, czyli zwiedzić rejony skałkowe w okolicy, lub pojechać zwiedzać Wiedeń.

Noclegi i inne patenty

Ze znalezieniem miejsca biwakowania nie było kłopotu. Kaiserbrun składa się z hotelika, kapliczki i parkingo-kempingu z kibelkiem (za darmo). Ostatnio byłem przejazdem w Austrii i nocowałem w Keiserbrunn. Niestety nie było to budujące przeżycie. Miejsce zrobiło się popularne i ostatnio walą tu tłumy wspinaczy (i słusznie). Głównymi lokatorami są Polacy, Czesi, Węgrzy. Niestety dwie pierwsze nacje wyróżniają się negatywnie hałaśliwością (zwłaszcza po piwie), zupełnym brakiem kultury, jeśli chodzi o korzystanie ze wspólnego kibelka i umywalek. Paru cymbałów chciało sprawiać wrażenie, że najlepiej jest spać w toalecie, a przynajmniej słuchać odgłosów z niej dobiegających.
Wcale bym się nie zdziwił gdyby Austriacy zlikwidowali możliwość noclegów w tym miejscu. Spieszmy się zatem.
Przy rozbijaniu namiotu w Keiserbrunn, przydają się gwoździe zamiast śledzi, (z powodu kamienistego podłoża). Z racji wiejących silnych wiatrów, warto odciągi namiotu założyć za duże kamienie. Bywało że ci, którzy tego zaniedbali, ściągali swoje namioty z okolicznych drzew.
Najbliższy sklep znajduje się w miejscowości Reichenau (ok. 7 km.).
W Glognitz jest jedyny w okolicy sklep ze sprzętem wspinaczkowym.

Przewodniki i mapy, także strony www

Najlepszym przewodnikiem po rejonie jest napisany (wydaje się ręcznie!) przez Thomasa Behma Kletterführer Höllental Rax und Schneeberg. Aktualnie piąte wydanie. Opisuje 800 dróg w pięćdziesięciu pięciu rejonach, na turniach lub ścianach, o trudnościach od sytych dwójek do prostych dziesiątek minus. Czytelnie narysowane podejścia i równie czytelne i dokładne schematy.

Można nabyć też Kletteratlas Österreich Ost Kurta Schala, który jest wyborem dróg z dziewięciu rejonów Austrii wschodniej, od skałkowych, po zdecydowanie górskie. Ilość opisanych tu dróg z rejonu Rax i Schneeberg wystarczy z pewnością na kilka wizyt. Dla osób, które śpią w dolinie a wspinają się w pobliskich rejonach skałkowych (np. Adlitzgräben), najlepszy jest przewodnik Christiana Hackera Kletterfelsen von Wien bis Semmering.

Wystarczająco dokładną mapą okolicy jest Semmering Rax Schneeberg, wydawnictwa Freytag & Berndt w skali 1:50 000. Wszystkie wymienione przewodniki oraz mapę można kupić w sklepie sportowym w Glognitz (przy rynku). Przewodnik po Höllentalu dostępny jest np. w stacji kolejki linowej w Hirschwang lub w schronisku Weichtal położonym przy szosie w dolinie.

Inne

Okolica jest też rewelacyjnym celem dla miłośników pieszych wycieczek. Szlaki są śmiało poprowadzone przez skaliste i przepaściste stoki oraz przez kilka ciekawych wąwozów. Oferują wspaniałe widoki po wydostaniu się ponad granicę lasu. Płynąca dnem doliny rzeka Schwarca, przy odpowiednim stanie wody jest rajem dla pontoniarzy i kajakarzy. Kto nie lubi zimnych kąpieli w rzece, może pojechać na basen do nieodległego miasteczka Glognitz.

W samym Keiserbrunn zwiedzić można stare sztolnie i urządzenia wodociągowe. Jest to jedno z ujęć wody dla okolic Wiednia.

Galeria

sciana_resize.jpg sciana2_resize.jpg w_scianie_resize.jpg
Höllental
fot. Jacek Patrzykont
Höllental
fot. Jacek Patrzykont
W scianie Preiner
fot. Jacek Patrzykont
wojtek1_resize.jpg wojtek10_resize.jpg wojtek11_resize.jpg
Komfotowy stan na Reichersteinerweg 7-, Sudwestturm, rejon Grobofen-Ubersicht
fot. Wojtek Ryczer
Na drugim wyciągu Kopfgeld 7-, Bereich Kopfgeld, rejon Grobofen-Ubersicht
fot. Wojtek Ryczer
Na drugim wyciągu Kopfgeld 7-, Bereich Kopfgeld, rejon Grobofen-Ubersicht, w tle dwaj wspinacze na Kopfgeldplatte 7-
fot. Wojtek Ryczer
wojtek12_resize.jpg wojtek13_resize.jpg wojtek14_resize.jpg
Schwesterlein Mein 6
fot. Wojtek Ryczer
Fensterplatte 5+, rejon Vodere Stadlwand
fot. Wojtek Ryczer
Fensterplatte 5+, rejon Vodere Stadlwand
fot. Wojtek Ryczer
wojtek2_resize.jpg wojtek21_resize.jpg wojtek3_resize.jpg
Bereich Kopfgeld 7-, Grobofen-Ubersicht. Widoczny wspinacz, prawdopodobnie na Kopfgeld 7-
fot. Wojtek Ryczer
Grobofen-Ubersicht
fot. Wojtek Ryczer
Na drugim wyciągu Kopfgeld 7-, Bereich Kopfgeld, rejon Grobofen-Ubersicht, w tle dwaj wspinacze na Kopfgeldplatte 7-
fot. Wojtek Ryczer
wojtek4_resize.jpg wojtek5_resize.jpg wojtek6_resize.jpg
‚Welcome to Stadliwand’ 7-/7, rejon Vodere Stadliwand
fot. Wojtek Ryczer
‚Welcome to Stadliwand’ 7-/7, rejon Vodere Stadliwand
fot. Wojtek Ryczer
Widok na dolinę z ostatniego stanowiska ‚Kopfgeld’, Bereich Kopfgeld, rejon Grobofen Ubersicht
fot. Wojtek Ryczer
wojtek7_resize.jpg wojtek8_resize.jpg wojtek9_resize.jpg
Na drugim wyciągu ‚Kopfgeld’ na Bereich Kopfgeld, rejon Grobofen Ubersicht
fot. Wojtek Ryczer
Na drugim wyciągu ‚Kopfgeld’ na Bereich Kopfgeld, rejon Grobofen Ubersicht
fot. Wojtek Ryczer
Na drugim wyciągu ‚Kopfgeld’ na Bereich Kopfgeld, rejon Grobofen Ubersicht
fot. Wojtek Ryczer
wspin_resize.jpg    
Wspinanie w Hollental
fot. Jacek Patrzykont
   

Dodane przez:
Marek

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby komentować.